ogromnie ciekawa codzienność rodziców drugoklasisty
Blog > Komentarze do wpisu
Jakoś tak...

Jakoś tak dziwnie mi po wczorajszej spowiedzi. Boże, kiedy ja się nauczę spowiadać... Czy kiedyś pokocham ten sakrament i zacznę z niego korzystać należycie? To jasne, że bardzo niefajnie jest przyznawać się do swojego brudu i mimo wiary w Miłosierdzie Boże wyznanie grzechów nie należy do przyjemności... Nie czuję się ani lżej, ani lepiej... czuję ulgę, że mam to za sobą... Boże wybacz...

* * *

Czytam wspomniane w poprzedniej notce "Beskidzkie rekolekcje". Wanda Półtawska to niezwykła kobieta. Niezwykle wrażliwa i silna zarazem. Cudownie zmienna, a w wierze wytrwała i pokorna... taka chcąca zrozumieć... Książkę czyta się jak bloga. To takie notki, refleksje... gdzie życie życie rodzinne, codziennne troski, praca zawodowa miesza się z doświadczeniem Boga i głęboką refleksją nad tym, co nadprzyrodzone. Ksiądz Karol podsumowuje notatki Wandy krótkimi listami, myślami, komentarzami, wskazówkami... Jest z boku, prawie go nie ma, mimo, że wszystko, co pisze Wanda jest w dialogu z nim. To ona jest tu główną bohaterką. Nie da się czytać tej książki jednym tchem. Trzeba ją czytać fragmentami, trzeba przeżyć, przemodlić, przemedytować i próbować zrozumieć... 

Pani Wando, dziękuję za tę książkę...  Odkrywam siebie...

sobota, 28 lutego 2009, mama_smyka_1
Komentarze
2009/02/28 20:15:57
Ja też się wczoraj spowiadałem. Akurat kończyliśmy trzydniowe rekolekcje na rozpoczęcie Wielkiego Postu i szczerze mówiąc jakoś nie miałem za bardzo ochoty się spowiadać, bo całkiem niedawno byłem. W końcu jakoś mnie natchnęło i zrobiłem taki szerszy, kilkumiesięczny rachunek sumienia. Ostatecznie bardzo się z tej spowiedzi cieszę...

No a na książkę Półtawskiej już mi apetytu narobiłaś! Chyba ją sobie sprawię na Wielkanoc jak przyjadę do Polski. Zapowiada się doprawdy interesująco, tym bardziej, że miałem już okazję kilka razy z panią Wandą się spotkać i jest ona niesłychaną wprost skarbnicą wspomnień o Janie Pawle. Ich korespondencja na pewno tez musi być zajmująca...

Pozdrawiam serdecznie i cieszę się z nowych postów na Twoim blogu

Szymon
-
2009/02/28 22:53:08
Se wyobraźcie, że ja się też wczoraj spowiadałem:-)
-
2009/03/01 11:35:33
Od razu mi raźniej... ;-)